Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, Sławomir Broniarz poinformował, że nauczyciele nawet z 90 % szkół są zdecydowani na udział w strajku. Wynika z tego, że już przeszło 1700 szkół będzie miało problem z obsadą pedagogiczną w najbardziej newralgicznym okresie roku szkolnego, czyli podczas egzaminów.

Powstała nawet interaktywna mapa, stworzona przez Koalicję „NIE dla chaosu w szkole” oraz grupę „My, nauczyciele”. - Zgłoszeń cały czas przybywa – powiedziała Joanna Trojanowska, która jako jedna z kilku osób zbiera te informacje i nanosi na mapę.

Protest nauczycieli został zaplanowany na 8 kwietnia. Teraz w szkołach w całej Polsce odbyły się referenda, w których nauczyciele wypowiadali się, czy są zainteresowani taką formą protestu odpowiadając na jedno pytanie: „Czy wobec niespełnienia żądania dotyczącego podniesienia wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli, wychowawców, innych pracowników pedagogicznych i pracowników niebędących nauczycielami o 1000 zł z wyrównaniem od 1 stycznia 2019 jesteś za przeprowadzeniem strajku począwszy od 8 kwietnia?”.

Koalicja „NIE dla chaosu w szkole” na interaktywną mapę  nanosi placówki, w których już odbyło się referendum strajkowe. I w których jego wynik był pozytywny. Zgłoszenia od szkół zaczęli zbierać 16 marca, a więc zaledwie dwa dni temu.

- Reakcja była natychmiastowa – powiedziała Joanna Trojanowska. - Od tego czasu 1700 szkół poinformowało nas, że już przeprowadzono u nich referendum i nauczyciele zdecydowali, że przystąpią do strajku. Te informacje cały czas napływają. Bez przerwy spływają dziesiątki kolejnych zgłoszeń, ale jeszcze nie we wszystkich placówkach odbyło się referendum - dodała.

Interaktywna mapa placówek oświatowych, które po referendum zgłosiły gotowość do strajku.