Sebastian Kołodziej, mieszkaniec Kwaśniowa, prezes Stowarzyszenia Vajra, podróżnik, grotołaz i organizator prestiżowego już Rajdu Przygodowego ,,Czterech Żywiołów”, wiosnę rozpoczął wsiadając do kajaka w Oświęcimiu i wyruszając samotnie Wisłą na północ Polski, aż do Bałtyku.

Przepłynięcie Polski kajakiem było samotnym wyczynem pana Sebastiana. Dokonał tego bez wsparcia zewnętrznego, sztabu fotografów i obsługi technicznej. Sam filtrował wodę z Wisły, korzystał tylko z własnego prowiantu wiezionego kajakiem. Wsparciem  były wieczorne rozmowy telefoniczne z rodziną i „like” na facebooku.

Marcowa pogoda nie rozpieszczała wyczynowca. Towarzyszyły mu burze i walka z falami. Ciasnota kajaka i wszechobecna wilgoć, wciskająca się pod koszulę to była codzienność samotnego wioślarza.  Po szesnastu dniach walki ze sobą i żywiołem osiągnął cel wyprawy - Bałtyk.

To żaden wyczyn, potrzebna była wiara w siebie, trochę czasu, determinacja i wytrwałość w dążeniu do wyznaczanych sobie celów – mówi Sebatian Kołodziej.