Z roku na rok sytuacja wygląda coraz gorzej… w 2018 r. ciężko rannych rowerzystów było o 227 więcej niż w 2017, liczba lekko rannych urosła o około 210, a na jednośladzie zginęło 66 osób więcej niż w poprzednim roku. Jeżeli sytuacja będzie tak dalej wyglądała, statystyki przyjmą zatrważającą formę.

Niepokojące dane policji potwierdza „Rzeczpospolita”. W 2018 roku, na polskich drogach, było mniej wypadków i rannych, w przeciwieństwie do wzrostu poszkodowanych wśród użytkowników jednośladów.

Marcin Jackowski, aktywista rowerowy z Zielonego Mazowsza, stara się usprawiedliwić rowerzystów: „Nie sądzę, by rowerzyści stali się bardziej brawurowi i nierozważni. Obserwując z siodełka zachowania kierowców, mam wrażenie, że stopniowo poprawia się ich kultura jazdy”.

Jedną z przyczyn wzrostu większej liczby wypadków rowerowych, może być dłuższy sezon, który trwa aż do grudnia. Łukasz Zboralski z portalu BRD24.pl sugeruje, że na polskich drogach od trzech lat jest coraz bardziej niebezpiecznie, a pierwszy kwartał 2019 r. był zdecydowanie najgorszy w ostatnim czasie. Uważa również, że przyczyną wzrostu kolizji i wypadków, z udziałem użytkowników jednośladów, może być po prostu fakt, że jest ich na polskich drogach znacznie więcej.

Zarząd Dróg Miejskich każdego roku dokonuje pomiarów ruchu rowerowego, a te z czerwca 2018 r.  jednoznacznie potwierdzają, że ruch rowerowy wzrósł aż o 37% w porównaniu do 2017 roku.

Obecnie rowerem jeździć może każdy. Prawo jazdy oczywiście nie jest wymagane, ale kartę rowerową również mało kto posiada. Ludzie, którzy w ogóle nie znają się na przepisach ruchu drogowego, nawet na znakach, regularnie wsiadają na jednoślady. Bardzo często jest to jeden z głównych powodów kolizji i wypadków z ich udziałem. Odwieczny konflikt między kierowcami aut a rowerzystami, w najbliższej przyszłości, może się zaognić jeszcze bardziej.

Wielu zwolenników zaostrzenia przepisów sugeruje, że młodzież, aby poruszać się na rowerze, obowiązkowo musi posiadać kartę rowerową, a osoba pełnoletnia, która nie ma karty, powinna mieć prawo jazdy.

Istotna jest także kwestia OC. W przypadku rowerzystów są to groszowe sprawy. Ubezpieczenie kosztuje kilka lub kilkanaście złotych, a zabezpiecza przed pokryciem kosztów naprawy samochodu, leczenia, czy też przed wypłatą wysokich odszkodowań. Wypadki rowerowe to nie tylko zderzenia z samochodami, ale również potrącenia pieszych czy kolizje jednośladów.