To był popis muzycznego kunsztu. Trzech rosyjskich pianistów z Bel Suono dało w Warszawie niezapomniany koncert. Publiczność zgromadzona w hali Torwar wysłuchała między innymi oryginalnych wersji „Carmen” i „Bolera”, rytmicznych tang, porywających kompozycji Vivaldiego oraz brawurowo zagranej „Kalinki”. Kolejne koncerty w Poznaniu i Zabrzu.

Bel suono z włoskiego oznacza dokładnie „piękny dźwięk”. I tylko takie usłyszała warszawska publiczność na koncercie rosyjskiego tria fortepianowego Bel Suono w Międzynarodowym Dniu Pianisty, przypadającym 8 listopada. 


Zespół to autorski projekt pięknej Leyli Fattakhovej, która go wymyśliła i jest jego producentką. Trio założone zostało w 2011 roku. Obecnie tworzą je pianiści Vasilij Opalev, Kirill Gushin i Anton Mosenkow. Sami członkowie zespołu pochodzą jednak z... kastingu. Dla każdego z pianistów klasyka stała się niewystarczająca i szukali czegoś nowego, by zachęcić ludzi do słuchania muzyki poważnej w nieco innym wykonaniu. Przyznają to sami artyści, którzy początkowo próbowali robić kariery solowe grając wyłącznie klasykę. Pasja do muzyki i przedstawiania jej w nowych aranżacjach stała się jednak zaraźliwa, a zespół Bel Suono – stanowi już nieodłączną część ich życia.


W repertuarze pianistów znajdują się utwory rosyjskich kompozytorów: Czajkowskiego, Glinki, Rimskiego-Korsakowa, a także Beethovena, Vivaldiego, Liszta, Bacha czy Mozarta. Brzmią one jednak zupełnie inaczej niż w oryginale – chwilami nawet popowo, czyli bardziej współcześnie. Udaje się to dzięki towarzystwu trzyosobowego bandu w składzie: gitara, perkusja i klawisze. I takie aranże są dużo bardziej przyswajalne dla młodszych odbiorców, na których pianistom najbardziej zależy. W ten sposób słuchacze odkrywają nie tylko muzykę poważną, ale przy okazji trafiają na klasyczne wersje takich przebojów jak „Despacito” czy „Moves Just Like Jagger” Maroon 5, które również gra Bel Suono.

W Warszawie nie zaprezentowali tych hitów, za to w repertuarze pierwszego z koncertów znalazły się utwory z ostatniej płyty zespołu „Magic”: zmysłowe tanga „Libertango” i „Por una cabeza”  czy porywające „Quizas” w rytmie rumby. Warszawską publiczność zachwyciły też ponadczasowe „Zima” i „Lato” z „Czterech pór roku” Vivaldiego. Wcześniej trio zaprezentowało klasykę klasyki: „Bolero” Ravela, „Carmen” Bizeta, fragmenty oper: „Rusłan i Ludmiła”, „Wesela Figara” czy „Cyrulika Sewilskiego”, a także „5 Symfonię” Beethovena.
Warszawski wieczór zakończyła na wskroś rosyjska i radosna „Kalinka”. 

 

- Zachwycające jest to, że młode pokolenie potrafi grać klasykę w dostępny sposób. Dzięki temu muzyka poważna ma szansę trafić do szerokiego grona odbiorców. Kompozycje Bacha czy Beethovena w wykonaniu Bel Suono brzmią świeżo i grane są z radością. Po Warszawie, publiczność w Poznaniu i Zabrzu będzie miała okazję posłuchać pianistów. Serdecznie zapraszam, bo warto. Koncerty w wykonaniu Bel Suono to prawdziwa wirtuozeria  – mówi Janusz Stefański z agencji Prestige MJM, która zorganizowała koncerty Bel Suono w Polsce.


Pianiści wystąpią: 9 listopada w Sali Ziemi Poznań Congress Center oraz dzień później w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu. Koncerty rozpoczną się o godzinie 20:30, otwarcie drzwi nastąpi godzinę wcześniej. Wejściówki są jeszcze dostępne na www.prestigemjm.com