Zachwycający głos i repertuar sprawiają, że koncerty Andrei Bocellego są wydarzeniami budzącymi wielkie emocje. Ale jest jeszcze coś, co zjednuje mu fanów: skromność, a jednocześnie aktywna działalność charytatywna. Nie bez znaczenie są także: piękna żona, ustabilizowane życie rodzinne czy wprowadzenie w światła jupiterów młodszego syna Matteo i pokazanie ich głębokich relacji. Za co jeszcze Polacy kochają Andreę Bocellego?

Na świecie był tylko jeden tenor, który wzbudzał tak wielkie emocje, a jednocześnie sprzedał ponad 100 mln płyt. Uważany jest dzisiaj za najwybitniejszego śpiewaka XX wieku. Był nim Luciano Pavarotti – nieżyjący już idol Andrei Bocellego, który miał wielki wpływ na jego karierę. Jednak niewidomy artysta ma szansę przebić wielkością swego muzycznego guru. Kiedyś media donosiły o nierównej walce Pavarottiego z nadwagą oraz o skandalu, jaki wywołał porzucając swą żonę i matkę trzech córek, żeniąc się z młodszą o 35 lat swoją sekretarką. Andrea Bocelli również ma za sobą rozwód, jednak z byłą żona pozostaje do dziś w przyjaźni i o jakichkolwiek skandalach związanych z jego osobą – nie słychać. Umiejętnie dzieli się za to z opinią publiczną idealnym, czasem może aż zbyt wyidealizowanym życiem rodzinnym. Ten obraz fanom bardzo się podoba. W internecie na profilach społecznościowych artysty, obok licznych relacji z koncertów, odnajdziemy jego rozczulające nagrania oraz zdjęcia z córką i żoną. Artysta chętnie fotografuje się z rodziną w domu i na backstage’u. Warto zatrzymać się chwilę właśnie przy drugiej połówce tenora. Veronica to prawdziwa ozdoba Andrei: piękna i wspierająca żona, często towarzyszy mu w podróżach koncertowych, oficjalnych uroczystościach związanych z działalnością Andrea Bocelli Foundation a nawet… śpiewa w duecie z mężem! Tak, tak. W albumie „Love in Portofino” z 2013 roku znalazły się dwa duety z żoną, a włoska wersja „Something Stupid” jest muzyczną laurką ich miłości. Pod koniec ubiegłego roku Andrea nagrał świąteczny teledysk „Return to Love”, który był muzyczną niespodzianką właśnie dla Veronici. Która z pań nie chciałaby takiego mężczyzny?!


Polacy kochają włoską muzykę, a Andrea Bocelli będąc z krwi i kości Toskańczykiem śpiewa największe przeboje muzyki rozrywkowej i operowej właśnie po włosku. Należą do nich: „Granada”, „Caruso”, „Un amore cosi grande”, „Vivo per lei” czy „O Sole mio”, „Nessun Dorma” i „Va pensiero”.  Te wielkie utwory większość Polaków zna także z innych wykonań, a już na pewno potrafi choćby zanucić refren słynnej „Time to Say Goodbye (Con te partirò)” w angielsko-włoskiej wersji śpiewanej wspólnie z Sarah Brightman. 


Wprawdzie od czasu do czasu znajdziemy przeciwników możliwości głosowych Andrei Bocellego, na wielu robi on jednak ogromne wrażenie. Publiczność po koncertach Włocha zwraca uwagę na wrażliwość, ogromny talent i ciężką pracę, a nawet twierdzi, że „poruszy każdą duszę”. Głos Andrei Bocellego ma tę zaletę, że potrafi z niego wydobyć zarówno dźwięki operowe jak i popowe. Ten wachlarz możliwości pokazuje śpiewając w tym samym utworze. W piosenkach „Vivo per lei”, „Vivere”, „Il Maro calmo della sera” prezentuje charakterystyczną chrypkę i barwę operową.  


Łatwość dostosowania się do repertuaru zapewne powoduje, że tak chętnie śpiewają z nim w duetach najbardziej uznani artyści popowi, m.in. Celine Dion, Ariana Grande, Dua Lipa, Ellie Goulding i Ed Sheeran. Ostatnio Andrea dodał jeszcze jeden, szczególny duet - ze swoim synem Matteo. Wykonują razem utwór „Fall on Me” i często prezentują go na koncertach. Okazało się to strzałem w dziesiątkę i z pewnością przysporzyło nowych fanów Bocellemu i jego rodzinie. „Wszystkie kobiety zakochały się w Matteo Bocellim” – taki wpis można znaleźć pod zdjęciami z ubiegłorocznego koncertu Andrei Bocellego w stolicy Wielkopolski z okazji stulecia Uniwersytetu Poznańskiego. 


Urzekający głos, występy w duetach, cudowna wrażliwość, urozmaicony i bardzo bogaty repertuar, a także piękna żona u boku oraz ustabilizowane życie rodzinne – za to właśnie kochają Andreę Bocellego miliony na całym świecie. Nietrudno dostrzec, że przez ostatnie lata artysta schudł, pięknie posiwiał i zwyczajnie wciąż może podobać się kobietom… A to jeszcze jeden plus w całej gamie zalet. 


Andrea Bocelli w towarzystwie swoich gości oraz orkiestry wystąpi w tym roku na PGE Narodowym, aby po raz kolejny wzruszyć i poruszyć najczulsze emocje… Na tym koncercie trzeba być, aby w pełni poczuć wrażliwość włoskiej muzyki. Wydarzenie odbędzie się 22 sierpnia. Bilety dostępne za pośrednictwem www.prestigemjm.com.
Dzięki współpracy z PLUS 1 , z każdego sprzedanego biletu przeznaczone zostanie 1 euro na fundację Andrei Bocellego, www.plus1.org, www.andreabocellifoundation.org