„Biała gwiazda” to z jednej strony wielkie tradycje, wspaniała historia i rzesze kibiców. Z drugiej to dekada bez sukcesów, kłopoty organizacyjno-finansowe i centymetry od upadku. Teraz Wisła wychodzi na prostą, ale fani mają prawo się zastanawiać, o co walczy w tym sezonie krakowski zespół?

Ekstraklasa bez Wisły Kraków nie byłaby taka sama. Co do tego nikt nie powinien mieć wątpliwości. I wszystko wskazuje na to, że pomimo problemów spadek „Białej gwieździe” nie grozi. Ten sezon można nazwać przejściowym. Zarówno dla ligi, jak i dla klubu, który jednak nie może powiedzieć, że już w stu procentach wyszedł na prostą. Są jednak przesłanki ku temu, że będzie lepiej.

Było lepiej, było gorzej

Jeszcze niedawno zmartwień fani Wisły mieli całe mnóstwo i to bardzo poważnych. Sprawy własnościowe, dziwna próba przejęcia klubu, problemy z wynajmem stadionu i pusta kasa klubu. Wreszcie jednak doszło do zmian i to na lepsze. Obecnie klub funkcjonuje w miarę normalnie, wiele spraw udało się naprawić, choć finanse wciąż nie są najmocniejszą stroną klubu, zwłaszcza w czasie pandemii, gdy kibice nie stanowią realnego i sporego zastrzyku gotówki, jak to było w czasach, gdy wypełniali trybuny obiektu przy ul. Reymonta. Obecnie Wisła wygląda na typowego ligowego średniaka, a kibice tego klubu oglądając mecze live swojej drużyny w ostatnim mają prawo mieć mieszane uczucia. Dlaczego?

Ekstraklasa – kursy na Wisłę nie pozostawiają złudzeń

Bo Wisła to przecież wielokrotny Mistrz Polski, zespół, który w XXI wieku miewał znacznie lepsze momenty, gdy był faworytem Ekstraklasy. Ostatnio jednak popadł w niezwykły dla siebie marazm. Ostatnie podium miało miejsce 10 lat temu, gdy Wisła zdobyła Mistrzostwo. Najlepszym miejscem ostatniej dekady jest zajęcie piątek lokaty. Ostatnie dwa sezony, to odpowiednio 13 i 9 miejsce. Tak dłużej być nie może – mogą powiedzieć fani „Białej gwiazdy”. Podobnie myślą władze klubu, które zatrudniły ciekawego trenera z niezłym CV – Petera Hyballę. No dobrze, a wyniki live i kursy bukmacherów wskazują, że na co stać Wisłę? Odpowiedź na spokój i nic wielkiego byłaby po części prawidłowa. Kurs na spadek Wisły z Ekstraklasy obecnie wynosi 25 do 1, na miejsce na podium 40 do 1. W STS Wisła jest faworytem zakładu H2H na wyższe miejsce niż jej imienniczka z Płocka. To dużo mówi o możliwościach tego zespołu.

Jaki cel Wisły na wiosnę?

W klubie, pewnie nie tylko prezes widzi sprawę inaczej. Wisła wiosną ma grać lepiej, zdobywać więcej punktów, a fani mają mieć więcej powodów do optymizmów. Nikt wielkich celów przed nowym trenerem nie stawia, ale musi być zauważalny progres i nadzieja na jeszcze lepsze sezony w przyszłości. Zresztą władze „Białej gwiazdy” były o to pytane na konferencji prasowej podczas zatrudniania Petera Hyballi. - Myślę, że cel się nie zmienia. Chcielibyśmy bardzo, żeby Wisła była w pierwszej ósemce, co też nie jest łatwe. Mamy świadomość, że w tym momencie liga jest dość mocno wyrównana, koronawirus nie pomaga, bo tak, jak widzimy, we wszystkich klubach są problemy z absencjami zawodników. Przed nami jeszcze dziewiętnaście kolejek i trudnych meczów – mówił prezes klubu Dawid Błaszczykowski, cytowany przez oficjalną stronę internetową Wisły. Krakowski klub stać na poprawę, miejsce w ósemce jest realne, ale wiele zależeć będzie od początku wiosennego grania w Ekstraklasie. 

Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. STS S.A. (dawniej Star-Typ Sport Zakłady Wzajemne Spółka z o.o.) posiada zezwolenie wydane przez Ministra ds. Finansów Publicznych na urządzanie zakładów wzajemnych. Hazard związany jest z ryzykiem.