Jadąc samochodem wzdłuż pola kukurydzy, często można natrafić na osoby, które zatrzymują się i zrywają kilka kolb. Nie mają być może świadomości, że wiele z tych pól to rośliny przeznaczone na kiszonkę dla zwierząt. Czy te nadają się do spożywania przez ludzi?

Kukurydza – bardzo wytrzymała roślina

Kukurydza jest jednym z najbardziej wytrzymałych roślin. Nadaje się niemal do każdej gleby, świetnie wzrastając i dając dorodne plony. Na dodatek jej korzeń sięga dość głęboko i jest na tyle mocny, że zwykle wokół niej nie ma zbyt wielu chwastów. Te po prostu przegrywają w starciu z nią. Nic dziwnego, że kukurydza na kiszonkę jest jednym z najczęściej hodowanych roślin z myślą o zwierzętach.

Kiszonkę z kukurydzy zwykle wykorzystuje się w karmieniu bydła. Jest bogate w energię i łatwo się trawi, dzięki czemu można uzyskać najlepszy przyrost masy oraz produkcję mleka u tych zwierząt. Ponadto większość odmian kukurydzy na kiszonkę dobrze nadaje się również w produkcji ziarna.

Różne odmiany kukurydzy

Jak w przypadku wszystkich popularnych roślin, istnieją różne odmiany kukurydzy. Niektóre z nich są przeznaczone właśnie na pasze, inne są typowo zbożowe (do produkcji mąki i kaszy).

Czymś zupełnie innym jest też kukurydza cukrowa i to właśnie ona jest tym rodzajem, który można znaleźć w sklepie i spożyć w formie warzywa. Gromadzą one znacznie więcej cukrów. Jest jednak odmianą wymagającą ciepła. Uprawia się ją u nas rocznie tylko na ok. 3,5 tys. ha, gdzie ogólna uprawa tej rośliny wynosi nawet do 600 tys. ha. Oznacza to, że większość upraw, na które da się natrafić, to kukurydza pastewna, która nie nadaje się do spożywania przez ludzi.

Z tego powodu nie warto zatrzymywać się przy drodze i zrywać kolb. Te i tak nie będą możliwe do spożycia nawet po długim gotowaniu i nadać się mogą jedynie jako pasza dla zwierząt. Na dodatek jest to działanie nielegalne: kukurydza ma swojego właściciela.

Wybierając odpowiednią odmianę do własnej uprawy, warto zapoznać się ze stroną firmy Syngenta.