Korzystając z usług Poczty Polskiej, zapewne każdy z nas, miewał z nią te bardziej i mniej przyjemne sytuacje. Może Ty też należysz do grona odbiorców przesyłek, którzy skarżą się na ich niedostarczanie i zostawianie awizo. Ile w tym jest winy poczciwego listonosza?

Moralne dylematy…

Sprawa dotycząca Poczty Polskiej wcale nie jest tak prosta, jak się wydaje, tym bardziej że można ją ugryźć z dwóch stron – moralnej i bardziej praktycznej, czyli prawnej.

Kupując coś przez Internet, bardzo często z niecierpliwością oczekujemy na naszą upragnioną przesyłkę. Po całym dniu długiego czekania, idziemy do skrzynki, aby sprawdzić, czy polecona przesyłka przypadkiem się w niej nie znalazła. I tutaj zaczyna się główny problem. Nierzadko odnajdujemy tam znienawidzoną kartkę, która wyraźnie mówi, że „nie było nas w domu”, chociaż praktycznie cały dzień w nim siedzieliśmy. Jeszcze gorszym przypadkiem jest sytuacja, kiedy listonosz osobiście puka do naszych drzwi i wręcza nam awizo z adnotacją, że odbiorca nie został zastany pod wskazanym adresem do dostawy…

Zapewne każdy z Was, w takim przypadku, marzy o tym, aby zwrócić awizo listonoszowi, w akompaniamencie wyzwisk - w formie rzuconej, zgniecionej kulki. W takim momencie musisz ochłonąć i zdać sobie sprawę z tego, że taka sytuacja jest w 90% efektem kiepskiej pracy spółki. Trochę zrozumienia dla listonosza jest jak najbardziej wskazane, tym bardziej że cały dzień musi biegać po osiedlu, nierzadko z ciężkimi i widocznie dużymi gabarytowo przesyłkami. Jako że jest to osoba, która obsługuje nas na co dzień, warto uniknąć z nim wojny, której skutkiem może być wiele nieudogodnień.

Usługi Poczty Polskiej od prawnej strony

Okazuje się, że bardzo często mamy pretensje o coś, co zgodnie z rozporządzeniami się nam wcale nie należy. Najpierw warto poznać różnicę pomiędzy przesyłkami rejestrowanymi a nierejestrowanymi. Te pierwsze mają nadany odpowiedni numer, który umożliwia sprawdzenie ich statusu w serwisie internetowym lub aplikacji. Przesyłki rejestrowane wiążą się z dodatkową opłatą i z reguły są to listy polecone lub wartościowe przesyłki.

Jeśli wysyłamy przesyłkę jako list ekonomiczny, który nie jest rejestrowany – zostaje nam dostarczona tylko wtedy, kiedy zmieści się do szczeliny w skrzynce. W przeciwnym razie, listonosz prawnie nie musi osobiście dawać nam jej do ręki i zostawi awizo. Jest jeszcze jeden „haczyk” - rozporządzenie ministra infrastruktury w sprawie warunków wykonywania powszechnych usług pocztowych. W myśl art. 16, wyraźnie mówi, że jeśli paczka waży więcej niż 2 kg, listonosz nie ma obowiązku jej dostarczania.

Co w przypadku, kiedy otrzymaliśmy awizo, mimo że zamówiliśmy rzecz małą i lekką? Tutaj winna jest Poczta Polska i/lub jej pracownicy. Konsumenta nie powinno interesować to, że np. listonosz nie jest w stanie fizycznie zabrać wszystkich przesyłek. Spółka transportowa, jaką jest Poczta Polska, powinna zaradzić takim problemom, więc my zgodnie z prawem, możemy złożyć skargę w urzędzie pocztowym. Jeśli ponieśliśmy w związku z przedłużeniem się dostawy wyraźne straty, możemy próbować uzyskać odszkodowanie, jeśli jednak nie… nie liczmy na to. Tylko w sytuacjach, w których jesteśmy w stanie udowodnić, że opóźniona dostawa znacznie wpłynęła na poniesione przez nas dodatkowe koszty, możemy postarać się ubiegać o jakąkolwiek rekompensatę.

Alternatywa dla Poczty Polskiej

Bardzo dobrym rozwiązaniem, szczególnie w przypadku pilnej przesyłki, jest skorzystanie z usług innych firm kurierskich, których na rynku jest mnóstwo. Oczywiście firmy tego typu też nie są niezawodne, dlatego zawsze przysługuje Ci prawo skierowania oskarżeń na drogę prawną. Najpierw warto jednak poradzić się specjalisty w tej dziedzinie, który znacznie ułatwi nam przejście drogi spornej.