Decyzja ma być efektem doniesień o złamaniu zakazu konkurencji przez Przemysława Bolechowskiego - poinformowała Gazeta Wyborcza. Przekazujemy informacje do jakich dotarła Gazeta Wyborcza.

Według informacji Gazety Wyborczej w piątek odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Rady Nadzorczej Radia Kraków. W jego trakcie Przemysław Bolechowski miał zostać zawieszony w czynnościach.

- Zarządzanie rozgłośnią przejął Andrzej Drogoń, a funkcję prokurenta na czas zawieszenia prezesa będzie pełnił Michał Jaworski, jeden z prawników Radia Kraków. Te doniesienia potwierdza fakt, że prezes odwołał nagle swój udział w posiedzeniu rady programowej rozgłośni - dodaje Gazeta Wyborcza.

Główną przyczyną zawieszenia Bolechowskiego było doniesienie z anonimowego źródła, skierowane do prokuratury i CBA. Przypomnijmy, że do listu dotarła "Wyborcza". Można w nim znaleźć m.in. szczegóły prywatnych umów, jakie Bolechowski zawarł z należącą do braci Karnowskich spółką Fratria. Prezes Radia Kraków prowadzi program „Mały biznes wielka sprawa” w telewizji wPolsce.pl. Sponsorami audycji są spółki skarbu państwa, m.in. Tauron i Alior Bank. - informuje GW.

Według autora listu Bolechowski podpisał umowę z naruszeniem swojego kontraktu z krakowskim radiem, zawierającym zapis o zakazie konkurencji. Gdy pytaliśmy o to prezesa w ubiegłym roku, zasłonił się „tajemnicą przedsiębiorstwa i ochroną danych osobowych”. Zdaniem autorów (lub autora) pisma na działalność poza radiostacją prezes musi uzyskać zgodę rady nadzorczej. Tej jednak nie otrzymał. W doniesieniu czytamy też, że istniała umowa, na mocy której Bolechowski miał otrzymywać dodatkowe 3,4 tys. zł za każdą prowadzoną audycję, ale już nie jako prezes, ale zwykły dziennikarz. Według anonimu, Bolechowski zarabia w radiu 17 tys. zł brutto (to tylko część stała jego wynagrodzenia). Do tego dochodzą dodatki. W miesiącu osobiście prowadzi co najmniej cztery audycje. Prezes w rozmowie z "Wyborczą" zaprzeczył istnieniu umowy. Twierdził również, że jego kontrakt skonstruowany jest w sposób, który pozwala na prowadzenie programów telewizyjnych - informuje GW.

Wokół decyzji mnożą się spekulacje - Bolechowski zmienił Radio Kraków w tubę propagandową dobrej zmiany i postrzegany był jako prezes o mocnej pozycji politycznej. "Wyborcza" wielokrotnie opisywała, jak pod pozorem otwierania radia na różnorodne poglądy wpuścił na antenę klub "Gazety Polskiej" czy znanego z radykalnych wystąpień Ryszarda Majdzika. Ujawniliśmy też, że przechodząc z etatu na kontrakt menadżerski (i zachowując stanowisko), wziął wysoką odprawę, prawdopodobnie w wysokości ok. 30 tysięcy złotych - dodaje GW.

- Być może miarka się przebrała. A może to na tyle intratne stanowisko, że znaleźli się inni chętni - komentuje jeden z dziennikarzy rozgłośni dla GW.

Zarówno przewodniczący rady nadzorczej, prezes, jak i prokurent nie odbierali po posiedzeniu decyzji. Udało nam się dowiedzieć, że do pracowników rozgłośni został wysłany list informujący o decyzjach personalnych - informuje na swoich łamach GW.


Zapraszamy na nasz fanpage:
https://www.facebook.com/KrakowDlaWas/


Żródło: Gazeta Wyborcza