Pracodawcy niejednokrotnie sprawdzają trzeźwość swoich pracowników na własną rękę. Głównym powodem jest obawa o bezpieczeństwo w miejscu pracy, ale zapewne niewielu pracodawców wie o tym, że jest to… niezgodne z prawem. W przypadku obawy o trzeźwość innej osoby, powinni wezwać policję, a nie samodzielnie weryfikować, czy pracownik jest w stanie upojenia alkoholowego.

Dlaczego pracodawca nie może sprawdzać trzeźwości pracowników?

4 maja weszła w życie polska ustawa wdrażająca RODO. Przetwarzanie przez pracodawcę danych poufnych jest możliwe tylko wtedy, kiedy nastąpi to z inicjatywy pracownika poprzez np. wyraźny stan upojenia, wskazujący do konieczności badania.

Zawartość alkoholu w organizmie pracownika jest uznana za daną osobową, co rodzi niemały problem. Kontroli w polskich przedsiębiorstwach jest coraz więcej, a większa skala sprawdzania trzeźwości występuje np. w branży budowlanej.

Kontrole trzeźwości niezgodne z prawem

Wielu pracodawców przyznaje, że jednym z najczęstszych powodów sprawdzania stanu trzeźwości, jest duża ilość pracowników ze Wschodu, którzy pojawili się w Polsce. Zdarza się, że często piją, zwłaszcza kiedy znajdują się daleko od rodziny.

Kontrole trzeźwości mogą być przeprowadzane w przypadku, kiedy jest duże podejrzenie, że pracownik znajduje się w wyraźnym stanie upojenia alkoholowego. Aby to udowodnić, trzeba skorzystać z innych źródeł niż badanie alkomatem, np. z relacji świadków lub nagrania z monitoringu. Do zakładu pracy w innym przypadku będzie trzeba po prostu wzywać policję…