W 2017 roku Francuzi przebadali 419 najczęściej stosowanych przez europejskich konsumentów kosmetyków. Choć wszystkie są dopuszczone do użytku i powszechnie stosowane przez konsumentów w Europie i na całym świecie, to według autorów tegorocznego raportu UFC Que Choisir niektóre mają zbyt wysoki poziom szkodliwych substancji.

Z każdym rokiem liczba przebadanych kosmetyków rośnie, w ubiegłym roku twórcy raportu mieli zastrzeżenia do 185 produktów, w tym do dwukrotnie większej ich liczby. Z raportem nie zgadzają się producenci skupieni we Francuskim Stowarzyszeniu Producentów Kosmetyków oraz Polskie Stowarzyszenie Przemysłu Kosmetycznego i Detergentowego.

Najwięcej zastrzeżeń twórców raportu dotyczyło m.in. takich produktów jak:

-męskie antyperspiranty i dezodoranty marki Adidas
-szampony i odżywki do włosów marki Aussie
-dezodoranty i antyperspiranty marki Axe
-wody toaletowe i produkty do pielęgnacji twarzy marki Biotherm
-kremy BB i CC, żele pod prysznic oraz wody toaletowe marki Bourjois
-płynu do płukania ust Scooby-doo! dla dzieci marki Carrefour kids
-preparatu do pielęgnacji twarzy marki Clarins
-past do zębów marki Colgate
-dezodorantów i kremu DermaSpa marki Dove
-pasty do zębów dla dzieci oraz środka do pielęgnacji wrażliwych zębów marki Elmex
-serum do włosów marki Fructis
-farb do włosów Garnier oraz szamponów Garnier Ultra Doux
-szamponów Head&Shoulders
-żelu pod prysznic marki Klorane
-szamponu oraz żelu pod prysznic L’Occitane
-lakierów do włosów, kremów przeciwzmarszczkowych, męskich kosmetyków marki L’Oréal
-żelów pod prysznic Le Petit Marseillais
-kremu do rąk oraz szamponu Lush
-mleczka do suchej skóry Mixa
-chusteczek do pielęgnacji skóry niemowląt i jednego z kremów do opalania Nivea
-past do zębów oraz płynów do płukania ust Oral-B
-dezodorantów oraz wód toaletowych dla mężczyzn marki Playboy
-antyperspirantów oraz dezodorantów Rexona
-kremu do suchych pięt marki Scholl
-past do zębów marki Signal
-szamponu Timotei
-kosmetyków Yves Roche
Pełną listę kosmetyków znajdziecie TUTAJ

W kosmetykach tych stwierdzono przekroczony bezpieczny dla organizmu poziom substancji:

parabeny -mogą zaburzać gospodarkę hormonalną. Szczególnie niepokojąco jawi się estrogenne działanie butyloparabenu, które może prowadzić do zwiększenia ryzyka zapadalności na raka piersi. Parabeny mogą niekorzystnie wpływać na rozwój zarodka i płodu. Ponadto często działają drażniąco na skórę, wywołują reakcje alergiczne, zaczerwienienie, pokrzywkę czy świąd.
SLS laurylosiarczan sodu (SLS) działanie niepożądane- w stężeniu powyżej 10 proc. uszkadza i podrażnia skórę, może prowadzić do zaburzeń hormonalnych, sprzyja nowotworom piersi, szyjki macicy oraz męskiej bezpłodności
laurylosiarczan amonu – podrażnia skórę, w nadmiarze może prowadzić do owrzodzeń, na które najbardziej narażone są dzieci oraz alergicy
fenoksyetanol- toksyczny dla krwi i wątroby konserwant budzący wiele kontrowersji wśród naukowców. Francuska agencja ANSM postuluje wprowadzenie limitów na używanie tego składnika w preparatach dla dzieci poniżej 3 roku życia
triklosan- przeciwbakteryjny składnik m.in. past do zębów, prowadzący do zaburzeń funkcjonowania tarczycy oraz problemów hormonalnych
methylisothiazolinone (MIT), methylchloroisothiazolinone (MCIT)- jedne z najbardziej szkodliwych składników, który według amerykańskich dermatologów wywołują najwięcej alergii
metoksycynamonian etyloheksylu- prowadzi do zaburzeń hormonalnych oraz podrażnia błony śluzowej.

Organizacja UFC Que Choir liczy, że publikacje raportu pozwolą na świadomy wybór produktów kosmetycznych, a jego czytelnicy wymogą producentach kosmetyków większą dbałość o zdrowie klientów. Wywieranie presji i bojkot produktów zawierających groźne substancje, powinno w tym pomóc. Warto więc czytać etykiety.