Kolejki do lekarzy bywają naprawdę męczące – szczególnie jeśli na wizytę trzeba czekać nawet… kilka lat!

Okazuje się jednak, że wielu pacjentów nie stawia się na wcześniej umówione spotkania. Co piąta porada lekarska nie jest realizowana. Z danych NFZ wynika, że w zeszłym roku pacjenci nie pojawili się u lekarza 17 milionów razy. 

Rząd rozważa więc wprowadzenie opłaty od pacjentów, którzy nie odwołują umówionych wcześniej wizyt. Gdyby pacjent po raz kolejny chciał się wpisać na listę oczekujących, musiałby zapłacić około 20-50 zł. 

– Placówki medyczne od dłuższego czasu zgłaszają nam problem niestawiania się na wizyty u lekarzy specjalistów. Jednym z rozwiązań, jakie postulują, jest wprowadzenie pewnej formy odpłatności, co ich zdaniem pozwoli bardziej zmobilizować do zgłaszania się na wizyty lub choćby wcześniejsze ich odwoływanie – wypowiada się wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.
Chociaż pomysł nie jest jeszcze do końca sprecyzowany, jest duże prawdopodobieństwo, że zostanie wprowadzony w bliskiej przyszłości.