W zdecydowanie najbardziej interesującym spotkaniu 26. kolejki Lotto Ekstraklasy na boisku przy ulicy Reymonta dojdzie do już 200. Derbów Krakowa, a pierwszy gwizdek sędziego Tomasza Kwiatkowskiego zabrzmi o godzinie 18.00.

Zarówno Wisła, jak i Cracovia, zwyciężyły w swoich ostatnich ligowych meczach. Wiślacy, po hat-tricku Krzysztofa Drzazgi, zdemolowali kielecką Koronę 6:2, natomiast Pasy skromnie pokonały beniaminka z Sosnowca 2:1. Obie drużyny dzielą 3 pozycje w ekstraklasowej tabeli - zespół prowadzony przez Michała Probierza aktualnie zajmuje 7. pozycję, a podopieczni Macieja Stolarczyka, mimo najlepszych statystyk ofensywnych naszej ligi, okupują 10. lokatę, tracąc do derbowego rywala 4 punkty. 

111 lat Świętej Wojny, czyli wielkich derbów Krakowa
 
Pojedynek trzynastokrotnych z pięciokrotnymi mistrzami Polski budzi zainteresowanie szerszej publiki już od ponad 112 lat. Pierwsze starcie krakowskich klubów miało miejsce 20 września 1908 roku i zakończyło się remisem 1:1. Na kartach historii zapisało się wiele pamiętnych spotkań, jak choćby to o tytuł najlepszej drużyny I ligi w pierwszym jej sezonie po zakończeniu II wojny światowej. Do rozstrzygnięcia zmagań ówczesnej najwyższej klasy rozgrywkowej konieczne było rozegranie meczu na neutralnym terenie, a na arenę decydującej batalii wybrano stadion Garbarni. Zwycięzcą „finału” okazała się drużyna Cracovii i to ona sięgnęła po złoty medal w 1948 roku. Dla Pasów tamten tytuł okazał się ostatnim większym sukcesem w ich piłkarskich dziejach, a odwieczni rywale Wisły  zza błoń od 70 lat czekają na powiększenie swojego dorobku o najważniejsze ligowe trofeum. 
 
Najwyższy wynik, jakiego świadkami byli kibice rywalizujących drużyn, padł w rozgrywkach okupacyjnych mistrzostw Krakowa (1940 rok). Wiślacy zmiażdżyli przeciwnika zza miedzy 7:1, a zdecydowanie najlepszym graczem tamtego starcia okazał się Kazimierz Obtułowicz, który sześciokrotnie wpisał się na listę strzelców. Jednak w pamięci nie tylko młodszych kibiców, ale także w najbardziej aktualnej historii złotymi zgłoskami zapisał się wynik pojedynku z grudnia 2017 roku. Podopieczni Radosława Sobolewskiego czterokrotnie trafiali do siatki Adama Wilka, sprawiając w ten sposób urodzinowy prezent swojemu trenerowi. Wisła na stadion przy ulicy Kałuży wróciła w październiku ubiegłego roku, kontynuując serię zwycięskich derbów. Dubletem popisał się Jesús Imaz, a Wiślacy  po raz 3 z rzędu wygrali z Cracovią. 
 
Niedzielne starcie zapowiada się niesamowicie emocjonująco. Doskonałe warunki atmosferyczne, profesjonalnie przygotowana murawa, trybuny pełne wiernych kibiców, a na boisku dwaj odwieczni rywale - Wisła i Cracovia. Świętej Wojny nikomu nie trzeba przedstawiać, nikogo też nie trzeba na nią zapraszać!

Na niedzielne derby z Cracovią sprzedały się wszystkie bilety. Na stadionie przy Reymonta zasiądzie 29 tys. widzów.