ZNP podjęło decyzję, dotyczącą organizacji strajku. Sławomir Broniarz uważa, że protest jest konieczny, a nauczyciele nie mogą się teraz poddać. Sugeruje, że zbyt dużo stracili, aby zaprzestać walki.

Strajk nauczycieli – kiedy się odbędzie?

Okazuje się, że protest nie odbędzie się na początku roku szkolnego. Ostateczną decyzję o jego terminie ma podjąć 16 września Prezydium Zarządu Głównego ZNP, tuż po sondażu, który będzie trwał od 1 do 15 września. Ankieta będzie przeprowadzona w gronie pedagogicznym, a najważniejsze pytanie ma dotyczyć chęci uczestnictwa w strajku. Sławomir Broniarz informuje, że kluczową sprawą, która ma być poruszona, są kwestie finansowe. 

26 sierpnia odbyły się również obrady ZNP. Rozmawiano na temat atmosfery, która panuje w środowisku nauczycieli i wszystkich pracowników placówek oświatowych. Sławomir Broniarz podkreślił, że wszyscy uczestnicy jednogłośnie zdecydowali, że podejmą różnorodne działania protestacyjne. To, co zaproponował nowy minister edukacji, jest niewystarczające dla strajkujących. Broniarz dobitnie sugeruje, że ZNP nie zaprzestanie walki, ponieważ zależy mu na "edukacji, która będzie szanowała autonomię nauczyciela i dyrektora szkoły, edukacji, która nie będzie przeładowana encyklopedycznymi danymi i nastawiona na testy - edukacji przyjaznej dziecku" 

– I to jest główne przesłanie, które kierujemy do rządzących, ale także do rodziców, samorządów, zwracając uwagę na to, że polska edukacja należy do najlepszych w Europie, mamy bardzo dobrych nauczycieli, bardzo odpowiedzialnych pracowników niebędących nauczycielami, ale mamy także taką grupę zawodową, która jest silnie spauperyzowana i która wymaga wzrostu płac. Bo wszystko w szkole zaczyna się od dobrego nauczyciela – powiedział Broniarz. 

Stosunek grona pedagogicznego do strajku

Jak będzie wyglądał dalszy protest, okaże się po 15 września. Wielu nauczycieli nie chce już jednak strajkować.

- Strajk nic nam nie dał – wypowiadają się pedagodzy – myśleliśmy, że władza potraktuje nas poważnie, ale nic z tego nie wyszło. Z tym rządem nie da się rozmawiać. Straciliśmy godność i pieniądze.

Szef ZNP uważa jednak, że strajk jest konieczny, tym bardziej że grono pedagogiczne jest stratne finansowo. Jego zdaniem nieuczciwe praktyki wielu samorządów, które nie zapłaciły nauczycielom rekompensaty za strajk, są dla nich dodatkową motywacją. 

Według sondażu przeprowadzonego przez IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, ponad 61 proc. ankietowanych twierdzi, że nauczyciele nie powinni wznawiać strajku. Niestety, społeczeństwo nie ma ostatecznego wpływu na decyzję o ewentualnym proteście.