Wbrew temu co niektórym wydaje się oczywiste, praca inspektora KTOZ to nie tylko ratowanie zwierzaków, ale również ciągły kontakt z ludźmi. I o ile bardzo często trafiamy na osoby, które świadomie krzywdzą swoje zwierzęta, zdarzają się też osoby, które robią to z niewiedzy czy z biedy. Jest jeszcze jedna grupa ludzi, osoby, których zwierzęta mają więcej niż oni sami dla siebie - informuje KTOZ.

Dzień jak co dzień, inspektorzy jadą na wezwanie od osoby, która twierdzi, że pies znajdujący się na jednej z posesji jest wychudzony i ma okropne warunki. Na miejscu zastają wysokiego Pana Rafała, który jedyne co posiada to miłość do swojego psa. Choć warunki do normalnego życia ma dramatyczne (Pan mieszka w przyczepie), to Jego pies posiada wszystko, szczepienia, zabawki, zapas jedzenia w lodówce... a przywiązania do właściciela nie da się opisać słowami. Pan, opowiadając o swoim psim domowniku, promienieje, z radością pokazuje inspektorom urządzenie do wyciągania kleszczy, które ostatnio mu kupił, bo psiak zaczął przynosić na sobie coraz więcej kleszczy. Psiak jest nawet zaczipowany. Cieszy nas, kiedy zgłoszenia, które otrzymujemy, się nie potwierdzają. - informuje KTOZ.


Pan Rafał tak ujął pracowników KTOZ swoją miłością do psa, że postanowili odrobinę pokolorować jego życie, prosząc swoich czytelników o pomoc dla Pana Rafała na fanpage'u, na reakcję nie trzeba było długo czekać, ponieważ w ciągu kilku dni dobrzy ludzie przekazali wszystkie potrzebne rzeczy do biura KTOZ na ul. Floriańską 53 takie rzeczy jak pościel, ręczniki, kubki, garnki, talerze, miski dla psa, obrożę foresto, środki kosmetyczne, przenośną kuchenkę, kołdrę, poduszki, poszewki, kuchenkę, czajnik, posłanie dla psa, kurtkę, śpiwór, materac.


Na początku sierpnia KTOZ udał się do Pana Rafała, w celu zawiezienia wszystkich rzeczy otrzymanych od czytelników KTOZ. Dzięki pięknej postawie czytelników KTOZ ledwie udało się wszystko upchnąć do samochodu. Pan Rafał był tym wszystkim ogromnie zaskoczony i wzruszony. Pracownicy KTOZ mają nadzieję, że choć odrobinę rozjaśnili jego ponury los.


Postanowiliśmy napisać o tej akcji oraz o Panu Rafale, ponieważ bardzo wzruszyła naszą redakcję dramatyczna sytuacja Pana Rafała oraz jego dobre serce dla swojego pieska, wielka empatia Inspektorów Krakowskiego Towarzystwa nad Zwierzętami, czytelników o dobrych sercach, którzy przekazali bezinteresownie rzeczy oraz dobre słowo, dziękujemy Wam za to!



Trzymajmy kciuki za Pana Rafała, aby jego sytuacja jeszcze bardziej się poprawiła, żeby mógł godnie żyć, najlepiej w mieszkaniu a nie w przyczepie kempingowej!!! 







 

Aktualizacja w sprawie Pana Rafała i jego pieska Luny!

W sierpniu zbiórka była prowadzona  zrzutka na namiot dla Pana Rafała, ponieważ przyczepa przemakała w związku z czym pojawiła się wilgoć w ciągu kilku dni udało się zebrać wymaganą kwotę: https://zrzutka.pl/a4rc9m



Następna zbiórka na kontener mieszkalny, który kosztuje ok. 10 000 zł zakończyła się dzisiaj, trwała tylko około tydzień, ponieważ po raz kolejny dobrzy ludzie udowodnili, że w dużej grupie jest wielka moc czynienia dobra: 
https://zrzutka.pl/y34nap




Docelowo w przyszłości trzeba się rozglądać za mieszkaniem np.  socjalnym! Tutaj chcieliśmy się Ciebie poradzić, jakie rozwiązanie byłoby najlepsze dla Pana Rafała?